• Niezalogowany

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Wdowieństwo totalne - nasze doświadczenia
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Wdowieństwo totalne - nasze doświadczenia

Wdowieństwo totalne - nasze doświadczenia 03/26/2012 19:15 #803

  • maja1975
  • Offline
  • Expert Gołębi
  • każda metoda jest dobra, która prowadzi do sukcesu
  • Posty: 89
  • Oklaski: 7
Witam koledzy......postanowiłem założyć ten temat abyśmy mogli wymienić się doświadczeniami z metody totalnego wdowieństwa jaką każdy z nas stosuje na swoim gołębniku......w głównej mierze chodzi o:
- treningi przed lotami(przyuczenie do metody)
- treningi w trakcie sezony(kiedy przeprowadzacie i z jakich odległości)
- treningi codzienne wokół gołębnika o jakiej porze i jak długo trenujecie
- czy pokazujecie partnerów przed lotem(jeśli tak to jaki czas) czy tylko otwieracie cele i wkładacie miski
- no i oczywiście co robicie,żeby wdowce utrzymać cały sezon w formie.....

Zapraszam do swobodnej wypowiedzi wszystkich kolegów a wymienione doświadczenia pozwolą każdemu coś zmienić i dobrać do swojej hodowli najlepszą z metod.......no i oczywiście młodzi adepci tego sportu będą mogli się wiele nauczyć......jeszcze raz zachęcam do wpisów....pozdrawiam
każda metoda jest dobra, która prowadzi do sukcesu.....
Ostatnio zmieniany: 03/26/2012 23:22 przez BG272.

Odp: TOTALNE WDOWIEŃSTWO........ 03/26/2012 19:35 #804

  • maja1975
  • Offline
  • Expert Gołębi
  • każda metoda jest dobra, która prowadzi do sukcesu
  • Posty: 89
  • Oklaski: 7
Jako założyciel tematu wypowiem się jako pierwszy..........a więc u mnie ptaki od pierwszego lotu lecą już jako wdowce i wdowy. Przed sezonem przeprowadzam 2 lub trzy treningi z odległości do 30 km w ten sposób ,że samczykom otwieram cele i wkładam miskę one wchodzą i buczą z 10 min i łapie je do kosza ...samiczki łapie z gołębnika samic......wyjeżdżam do miejsca wypuszczenia i najpierw puszczam samiczki a później po 5 min samce ... po przyjeździe do domu gołębie zazwyczaj są już w gołębniku ...pozwalam im przebywać razem jeszcze kilka minut i rozdzielam......sytuacja jest analogiczna przed lotem otwieram cele wkładam miski samce buczą i łapie do kosza ...samiczki z gołębnika samic.....jest to gołębnik woliera gdzie samice przebywają przez cały sezon bez możliwości parowania się między sobą. Kiedy ptaki wracają z lotu są ze sobą przez cały dzień do około godz 18 kiedy to rozłączam .....tak jest zawsze obojętnie jaki jest lot szybki czy ciężki są razem do wieczora.......w trakcie sezonu ptaków już nie wywożę, bo uważam ,że nie ma potrzeby ....po 7 locie w środę podczas oblotu wieczornego puszczam na zewnątrz wszystkie ptaki razem samce i samiczki i zamykam wloty ......one sobie latają razem i następnie wpuszczam do gołębnika ale półki są zamknięte ....po wejściu do gołębnika są rozłączone ......motywację taką powtarzam przed 12 lotem ......teraz jeśli chodzi o treningi wokół gołębnika to samce latają rano i wieczorem od wtorku do piątku w poniedziałek nie wypuszczam.......dobrze jest jak gołębie trenowane są o tej samej godzinie ale niestety brak czasu uniemożliwia to w mojej hodowli...samczyki do tej pory wypuszczałem na zewnątrz i zamykałem wloty i one godzinkę latały i robiły co chciały.....w tym roku zamierzam to zmienić.......natomiast samiczki u mnie latają tylko trzy razy w tygodniu wieczorem tj.środa,czwartek i piątek.....nie widzę różnicy aby wyniki osiągane przez samiczki były gorsze i dlatego tak postępuje.....w niedziele po locie i w poniedziałek gołębi nie wypuszczam......poza treningami samce są przyciemniane i odpoczywają sobie....to tak po krotce wygląda totalne wdowieństwo w moim wykonaniu ..........pozdrawiam
każda metoda jest dobra, która prowadzi do sukcesu.....
Za tę wiadomość podziękował(a): sebastian

Odp: TOTALNE WDOWIEŃSTWO........ 03/26/2012 19:43 #805

  • maja1975
  • Offline
  • Expert Gołębi
  • każda metoda jest dobra, która prowadzi do sukcesu
  • Posty: 89
  • Oklaski: 7
A tu przedstawię artykuł który kiedyś ściągnąłem z neta...jest bardzo ciekawy i pouczający

Totalne wdowieństwo dla małych gołębników.



Na temat systemy lotowania napisałem 2 broszurki pt.,, Metoda gniazdowa Specjal,, jest to w szczegółach i w wielu wariantach metoda obiegowa przez wiele lat skrywana przez hodowców w Belgii.O wiele lepsza od metod wdowieństwa, jak piszą hodowcy ,którzy zakupili moją broszurkę i ze sukcesem ją zastosowali w swojej hodowli.Wielu hodowców w Belgii lub Holandii spowrotem wraca do tej metody ,zawiedzionych słabymi wynikami w metodzie wdowieństwa oraz jako systemie lotowym ograniczającym normalny wychów młodych.
Drugą broszurką jest broszurka pt. ,,Metody wdowieństwa Totalnego – Klasycznego – tylko samic i inne.W broszurce tej opisałem w całości jak stosować wiele różnych metod wdowieństwa dokładnie postępując od A do Z z opisem i zastosowaniem wielu trików dopingowania wdowców do osiągania lepszych wyników podczas lotów.W tej broszurce opisałem szczegółowo metodę wdowieństwa stosowaną przez słynnego hodowcy Luo Woutersa ,którą wiele gołębników w Polsce zastosowało z dużym sukcesem,dziękując na e-mail.
Wracając do tematu systemu dla małych gołębników ,chciałbym opisać system braci Schlechtriem z Holandii.Ten system daje nie tylko lotowanie metodą wdowieństwa ,ale również umożliwia spokojny wychów młodych dla własnego użytku na bazie małej liczby gołębi oraz sprawdzenia wartości lotowych samic.

Bracia Schlechtriem każdego roku prowadzą ostrą selekcję drużyny lotowej i małego gołębnika rozpłodowego.Zanim jakiś gołąb z ich gołębnika rozpłodowego dostanie przepustkę do przebywania w gołębniku rozpłodowym musi wcześniej udowodnić podczas lotów ,że jest wstanie zrobić 1-wszy konkurs na liście konkursowej i każdego roku wydał wartościowe potomstwo .
W Belgii lub Holandii wiele gołębników prowadzi zimowy wychów młodych,dlatego i bracia Schlechtriem łączą swoje gołębie pomiędzy 10 i 20 grudnia.Hodowcy w Polsce mogą tą datę wykorzystać do łączenia próbnego umożliwiającego się poznanie nowych partnerów w nowym sezonie rozpłodowym,co później bardzo ułatwia ponowne łączenie w pary.Te gołębniki ,które są usytuowane na strychach domów mieszkalnych i mają doprowadzoną rurę pcv z kuchni z ciepłym powietrzem do gołębnika, tak jak to opisałem w mojej broszurce, mogą śmiało dopuśćcić do zniesienia jajek i wychowu już w grudniu jak to robią ich koledzy z Belgii lub Holandii..Jednak w innych gołębnikach zimnych ogrodowych, rozwieramy samce od samic po próbnym łączeniu w grudniu.
Ponownie łączymy w okresie pomiędzy 15-20 lutego oczywiście wcześniej przygotowujemy gołębie do rozpłodu,dając lepszą mieszankę i witaminy.Gdy młode w gniazdach osiągną wiek 14 dni ,jedna połowa młodych wędruje z samicami do gołębnika młodych,natomiast druga połowa zostaje z samcami w gołębniku lotowym.W wieku 24 dni młode z gołębnika lotowego wędrują do młodych już przebywających w gołębniku dla młodych i tym samym samice z tego gołębnika są przenoszone do oddzielnej woliery to samo robimy z samcami z gołębnika lotowego przenosimy do oddzielnej woliery .Samce i samice w wolierach karmimy skąpo ,aby zapobiec wcześnej formie lotowej u gołębi przebywających w wolierach.
Niejwięcej 14 dni przed pierwszym lotem konkursowym,przenosimy samce do gołębnika lotowego i zaczynamy ostry trening wokół gołębnika stopniowo zwiększając czas przebywania samców w powietrzu.Robimy to wywieszając chorągiew na długim kiju ,która uniemożliwi wcześne siadanie gołębi na dachu gołębnika lub sami wywozimy stopniowo zwiększając odległość tak ,aby w ostatnim 7 dniu była odległość 100km.Po tych 7 dniach intensywnego treningu samce ponownie przenosimy do woliery i wypuszczamy samice.Samice trenujemy przez 5 dni podobnie robiąc jak z samcami ,tak aby ostatni dzień było 1,5 godziny w powietrzu lub lot z odległości 100km.Na te 2 ostatnie dni przed pierwszym lotem konkursowym, przenosimy samice do woliery.

W dniu wkładania na 1 lot konkursowy, wypuszczamy jednocześnie samice i samce z wolier, tak aby razem trochę pofruwały i przywołujemy do gołębnika. Pozwalamy chwilę im razem przebywać i zaczynamy łapanie gołębi do kosza na 1 lot konkursowy.
Po pierwszym locie konkursowym pozwalamy gołębiom pozostać razem nie dłużej jak ½ godziny,następnie znowu rozwieramy każdą grupę do swoich wolier.Każda z grup trenuje osobno i jest przywoływana do gołębnika lotowego i przenosza do woliery.Przez ten cały tydzień do 2 lotu konkursowego samce i samice nie mogą się widzieć miedzy sobą.
Krótko przed 2 lotem w dniu wkładania mogą gołębie przed łapanie do kosza przez ½ godziny razem przebywać w gołębniku lotowym ,ale hodowca musi zapobiec pokrywania samców przez samice.
Po powrocie z drugiego lotu w celach gniazdowych czekają już miski lęgowe i gołębie przez cały tydzień do 3 lotu przebywają w gołębniku lotowym i z niego są również razem trenowane.Krótko przed łapaniem gołębi na 3 lot konkursowy samce powinne samice gonic na gniazdo ,a samice powinne być ktrótko przed zniesieniem pierwszego jajka.Oczywiście obie grupy gołębi idą śmiało na lot.Po 3 locie konkursowym samice znoszą jajka,gołębie dalej przebywają w gołębniku lotowym,tak że do 4 lotu konkursowego siedzą gołębie już na jajkach,które powinny być około 3 dni stare i z tych jajek wkładamy obie grupy na 4 lot konkursowy.W tym samym czasie gdy gołębie przebywają w koszach transportowych do każdej celi gniazdowej wkładamy 3 gipsowe jajka ,a jajka już zaklute do maszyny do klucia lub pod mamki w innym gołębniku rozpłodowym.
Przed 5 lotem konkursowym w piątek wieczorem , zabieramy samce do woliery,a samice przebywają do soboty południa na 3 jajkach gipsowych.Około 5 godzin przed wkładaniem do kosza zabieramy samice z gołębnika lotowego do woliery .
Każda grupa jest łapana w swoich wolierach i wkładana na 5 lot.
Pomiędzy 5 a 6 lotem gołębie wysiadują 5 gipsowe jajka .Podobnie jak w poprzednim tygodniu w piątek wieczorem,ale teraz samice zabieramy do woliery ,a samce w sobotę w południe do woliery.Obie grupy są koszowane z swoich wolier.Po 5 locie w miskach gołębie znajdują 5 gipsowych jajek robimy to po to, aby zwiększyć przywiązanie do gniazda i wysiadywania jajek.Oczywiście jajka od każdej pary dalej znajdują się w maszynie do klucia.Owe jajka po 5 locie powinny być 10 dni stare ,natomiast krótko przed 6 lotem jajka te powinny już być lekko naklute.Krótko przed kluciem wyciągamy jaka z maszyny do klucia i podkładamy pod pary lotowe.
Na 6 lot gołębie idą z naklutych lub już wyklutych jajek, gdzie młode powinny być 1 dzień stare,dlatego z 50 gołębi na ten lot zostawiamy 10 gołębi w domu.Owe 10 gołębi są to gołębie które do tychczas najsłabsze wyniki posiadają i teraz mają za zadanie opiekę nad 5 wyklutymi młodymi, reszta jest wkładana na 6 lot.Po powrocie z lotu 6 każda para otrzyma oczywiście spowrotem swoje wyklute młode.Wszystkie gołębie przebywają razem do poniedziałkowego wieczora.W poniedziałek wieczorem wprowadzamy metodę obiegową ,czyli każdy dzień do 17°° jedna z grup wysiaduje na przemian młode i następuje zmiana tak, aby samce i samice przez cały czas się nie widziały.Dlatego o 17°° w poniedziałek zabieramy samce do woliery a samice zostają całą noc i we wtorek do 17°° na młodych.We wtorek samce są trenowane i o 17°° przywołane do gołębnika lotowego,ale uprzednio samice są zabrane do woliery.W następnym dniu są samice trenowane i tak na przemian przez cały tydzień.
Cały gołębnik jest wkładany na 7 lot ponieważ w gnieździe znajdują się 7 dniowe młode.
Po locie 7 zaraz stosujemy metodę obiegową tak ,aby w piątek w południe samce przebywały w wolierze a samice dopiero w sobotę 5 godzin przed wkładaniem do kosza.
Na lot 8 gołębie są wkładane od około 14 dniowych młodych.Teraz musimy tak zaplanować następny tydzień rozłączeń,aby w piątek od 17°° w wolierze już przebywały samice ,a samce pozostają z młodymi do soboty do czasu wkładania samców do kosza w gołębniku lotowym.
Po powrocie z tego lotu wszystkie cele gniazdowe są do połowy zamknięte,a młode są odsadzone na podłogę na słomę.Przez cały czas każda para posiadała jednego młodego w gnieździe z tych 25 młodych teraz pozostawiamy tylko 15 młodych na podłodze ,pozostałe 10 sztuk wędruje do innego gołębnika pod mamki.Przez pozostawienie tylko 15 młodych na podłodze powstaje nowa motywacja u rodziców i zazdrość ,ponieważ każda samica i samiec będzie chciała dalej karmić małą ilość młodych.Oczywiście dalej każdego dnia tylko jedna grupa przebywa z młodymi inna grupa w wolierze i tak na przemian do następnego lotu.
Lot 9 odbywa się już z 21 dniowych młodych przebywających cały czas na pdłodze po locie z 15 sztuk pozostawiamy na następny tydzień tylko 8 młodych..Po locie tym samce i samice pozostają 1 godzinę razem z młodymi. Cały system teraz tak ustawiamy,aby zmiany przez cały tydzień były takie,aby wkładanie na następny lot samce były w wolierze, a samice przy młodych w gołębniku lotowym w dniu wkładania,czyli odwrotnie jak w poprzednim tygodniu.
Na lot 10 gołębie są wkładane od 28 dniowych młodych.
Po locie konkursowym młode są już odsadzone do gołębnika młodych ,natomiast w gołębniku lotowym cele gniazdowe są otwarte ,ale bez miski gniazdowej.Gołębie mogą po tym locie przebywać tylko 1 godzinę i są znowu rozłączone.Samice wędrują do swojej woliery samce pozostają w gołębniku lotowym ,ale teraz cele są w nim zamknięte.Samice pozostają w wolierze do 17 w środę ,następnie trening i są zabierane od środy do pomieszczenia ,które można zaciemniać przez dzień.
Lot 11 do 14 lotujemy zgodnie z metodą totalnego wdowieństwa(patrz broszurka Metody wdowieństw)czyli w skrócie samce są zamknięte krótko przed koszowaniem w swojej celi samice pozostają w drugiej części celi około 15 minut,potem każdy jest do innego kosza wkładany na lot.Przez cały tydzień się nie widzą samiec z samicą.
Wkładnie na lot 12 odbywa się następująco teraz zamknięte są samice w celi gniazdowej ,a samce przebywają w części drugiej .Nadal nie ma miski w celi gniazdowej.Po 15 minutach łapanie do kosza.Po locie samica i samiec przebywają razem pezez 1 godzinę i są rozłączani jak to miało miejsce poprzednim tygodniu.
Na lot 13 samica i samiec przebywają 2 godziny razem w dniu wkładania ,ale do każdej celi gniazdowej jest wsuwana płyta zmniejszająca wysokość celi ,aby nie dochodziło do pokrycia samicy przez samca.(patrz zdjęcie na 16 stronie broszurka Metody wdowieństwa).Po 2 godzinach łapanie do kosza gołębi,oczywiście każda para jest zamknięta przez cały czas w swojej celi gniazdowej.Krótko przed łapaniem około 5 minut przed dajemy miskę do celi gniazdowej każdej parze.Po locie pozostają już do wieczora razem.Następnie znowu rozłączamy samce od samic.
Lot ostatni czyli 14-sty ,każda para pozostaje w dniu wkładania razem około 6 godzin,mają wolny wspólny wylot z gołębnika.Godzinę przed łapaniem wysypujemy słomę na podłogę cały czas jest miska w celi lęgowej.
Po locie pozostają przez 2 dni razem następne 9 tygodni rozłączeni w swoich wolierach, aż do końca lotów młodych.Potem według uznania hodowcy wolny czas na pierzenie .

Młode w gołębniku braci Schlechtriem przez cały czas gdy odbywają się loty stare zostają razem pozostawione w gołębniku młodych, nawet gdy młode łączą już się w pary i znoszą jajka.Gdy młode zaczynają znosić jajka wtedy przez 6 tygodni lotów młodych są rozłączane w ten sam sposób co stare i tylko 1 godzina razem przed wkładanie,aby wyrobić u młodych samców popędu do samic.Oczywiście ta metoda jest bardzo pracochłonna,ale bez pracy nie ma kołaczy.
Jednak z tym systemem w każdym roku bracia Schlechtriem osiągają 700 do 800 konkursów na bazie 1:4 z tego 500 konkursów na bazie 1:10 co daje średnią na każdy lot 60% konkursów .
Już w poniedziałek po ostatnim locie następuje ostra selekcja drużyny lotowej i gołębi rozpłodowych tak aby przez zimę było 25 par lotoch i 15 par rozpłodowych,czyli nie więcej 80 sztuk.
Bracia Schlechtriem wogóle nie spoglądają w rodowody tylko liczą się osiągnięcia w lotach,dlatego po 35 latach bardzo dobrych wyników w lotach ich drużyna lotowa i rozpłodowa jest w większym lub mniejszym stopniu bardzo spokrewniona.
Miłej lektury ...pozdrawiam Wojtek.
każda metoda jest dobra, która prowadzi do sukcesu.....

Odp: TOTALNE WDOWIEŃSTWO........ 03/26/2012 20:01 #806

  • leszek0250
  • Offline
  • Złoty Gołębi
  • Posty: 212
  • Oklaski: 8
to moze i ja się wypowiem
do 2011 roku moje wdowce i wdowy miały 2-3 treningi przed lotami odległosc 15-30km.
3 pierwsze loty leciały od młodego na obiegu
w trakcie lotów raz w tygodniu wywózka - odległosc obojetna 10-30km
przed lotem nigdy nie pokazywałem samiczek,
ale zawsze były wpuszczane do gołebnika samców
po locie partnerzy przebywali ze sobą w zaleznosci od trudnosci lotu od 3 godzin do nawet do poniedziałku rano

Odp: TOTALNE WDOWIEŃSTWO........ 03/26/2012 21:02 #809

  • PIT
witam wojtek!to ja zeby zachecic innych juz cos napisze.
-treningi przed lotami!
przeprowadzamy gora 10 treningow przed lotami,jak golabki po zimie,sie juz troche rozlataja,i przyjdzie czas na takie wyworzenie(treningi przed lotami)to wywozimy okolo 8-10 razy z odleglosci 15km-50km,zeby nie jezdzic osobno z samiczakmi,i osobno z samczykami(choc tak sie fachowo pwinno robic,ale koszty tego jakie sa kazdy wie),to zabieramy wszystkie golabki razem,z tym ze pierwsze startuja dziewczyny,a po 10 minutach chlopaki,i jakos do tej pory bylo zawsze dobrze.
-treningi w czasie sezonu przeprowadzane sa przez pierwsze 4 maximum 5 lotow,w srodku tygodnia,takze jak lot jest w niedziele,to golabki zamist wieczornego treningu sa wyworzone porami popoludniowymi w srode,lub czwartek,na odleglosc nie wieksza jak 30km(po przylocie partnerzy zostaja razem 45-60min),korzystajac z okazji odpowiem na pytanie ktore zadales,czy pokazujeci partnerow prze lotami?my nie pokazujemy partnerow przed lotami,ja nie twierdze ze to jest dobre,bo inni pokazuja i tez dobrze lotuja,ale my nie poakazujemy,poprostu uwarzam to za zbyteczne,dodatkowa robota,a po za tym wydaje mi sie ze golebie robia sie bardziej nerwowe i pobudliwe,a to uwarzam za wielki blad,golab musi isc wyciszony do kosza,dlatego tez uwarzam ten okres przygotowania do lotow(te 10 treningow szybkosciowych,wywozki 15-50km),za bardzo warzyn tam nalezy nauczyc szczegolnie roczne golebie wdowienstwa,a nie jak juz sie loty zaczynaja i ktos od 3 lotu zaczyna dopiero wdowienstwie,to kiedy ten golab(roczniak)ma sie tego nauczyc,jak bedzie 5,6 lot zeby zatrybil o co kaman z tym wdowienstwem,dlatego to uwarzam za wielki blad,i napewno wiele dobrych rocznych zanim zatrybi ten system jest juz polowa,lub po polowie sezonu,i porprostu,jak on sie rozkreca sezon sie konczy,i w taki sposob,odbieramy sami sobie konkursy,ale jak pisalem ile metod tylu mistrzow,bo kiedy roczniaki maja wymiatac ,mi sie wydaje od pierwszego lotu,jak kilometrarz jest jeszcze dla nich dobry(100-500km),tak to widze,ale nie kazdy sie musi z tym zgodzic.takze jak pisalem wywozimy po to w tygodniu przez 4-5 pierwszych lotow,zeby golebie jeszcze bardziej rozbujac,i utrwalic im w tych ich madrych glowkach,ze nagroda za pokonanie pewnej odleglosci,jest spotkanie sie z partnerem,i wszystko z tym zwiazane,zaloty,sex,itp,takze golabki w dzien koszowania sa koszowane na spokjnie ze swich celek,a samiczki ze swojego regalu,bez zadnych motywacji dodatkowych,czy otwierania celek,bracania misek,itp,poprostu twierdze jak golab wie o co chodzi(czego zesmy go predzej nauczyli),to wie o co kaman,i wie ze nagroda czeka go po odbyciu pewnej odleglosci(lot),a nie przed.
-treningi wokol golebnika,u nas caly pierwszy dzien po locie jest traktowany ulgowo,wloty sa zamkniete,ale golebi robia co chca,chca to lataj,nie to sobie skaczy po dachu,tylko ze jak to widze ze to robia,to wolamy je do golebnika,im dzien kolejny dalej ku nowemu lotowi,trening wzrasta,doadam szczerze,ze nigdy nie gonimy golebi flaga,poprostu u nas same golebie lataja,tak jakby widzialy ze trzeba taki oblot kolo domu robic,i co dzien to wiecej,jezeli zaobserwuje ,ze jest juz sroda,czwartek,a golebi nie trenuja ochoczo,daje mi to do myslenia ze cos jest nie tak(infekcja,spadek formy,itp),dlatego tez nie gonimy na sile golebi,tylko myslimy co robic w taki przypadku.takze samczyki lataj wszystkie 5 dni(bo w dzien koszowania nigdy juz nie obaltujemy golebi),co do samiczek,to pierwszy dzien po locie maja wolne,czyli w poniedzialek nie lataj,we wtorki zaczynaja dopiero obloty,z poczatkiem sezonu rano i wieczorem,w polowie i dalej czesto tylko wieczorami robimy im obloty,one sa duzo twardsze jak chlopaki,mielismy przypadki ze chcielismy obylatywac od wtorku,zrobila sie niepogoda,przez 2 dni,i lataly tylko w czartek i piatek(4 treningi kolo domu),a wynikiem powrotu z lotow (konkursy)przewyrzszaly samczyki,ktore trenowaly 8 razy kolo domu,takze w praktyce wychodzi na to,ze praca z dziewczynami nie jest taka skomplikowana jak z chlopakami,ale moze u kogos innego jest inaczej,do tych treningow kolo domu dodam tylko jeszcze ze jezeli w miesiacach letnich panuja upaly 30 ,i ponad stopni,golabki sa tylko obaltywane bardzo wczesnie rano,lub z braku czasu wogole,upal i trening to zabujstwo,to otwarte dzioby i lapanie powietrza(czesto dochodzi do inefekcji drog oddechowych),takze jak ktos mysli ze a jest juz wieczor(a mimo to temperatura czesto jest jeszcze lekko ponizej 30st),i mysli sobie otworze golebi niech sobie polataja,a jest juz powedzmy czwartek,a nie chca lotac(upal,skawar,mimo godzin wieczornych)a ja pomoge im troche flaga,no to ma pozamiatane,nasze golabki jak pisalem albo trenuja wczesnie rano 4:30-6:30(samce,samice),albo siedza w golebniku,i czesto jak na dworze jest ponad 30st,w golebniku nie wiele mniej,to sprskuje je woda o temaperaturze zbliozone do temperatury ciala ludzkiego,takim spryskiwaczem do kwiatow(robi sie taka mgielka wodna),az uciecha patrzec jak same sie do tego nadstawiaja.dlugosc treningu jak pisalem poczatkiem tygodnia lagodna 20-30min,z tendecja do wzrastajacej ku koncowi tygodnia minimum 60min(zalezy od paru czynnikow),ktore wyzej opisalem.
-utrzymac wdowce w formie caly sezon,to jest wojtek wlasnie ta sztuka,kto umie to zrobic,ten na koncu wykancza wszystkich,i czesto wtedy wlasnie rozstrzygaja sie losy mistrzostwa,tutaj mozna by bylo pare rzeczy wymienic,ktore pomagaja utrzymac golabki we formie do konca,ja podam moze taka,zeby od polowy sezonu,robic cos innego z tymi golebiami,one sa znudzone juz powoli ta monotonia,jedno i to samo,takze napewno jak pisalem, poczatki pierwsze loty,normalnie po odbytym locie zostawiac golabki razem,2,3 razy w sezonie zostawic partnerow razem po przylocie z lotu,przez cala noc,dopiero w godzinach rannych rozdzielic partnerow,miedzy 10 a ostanim lotem,jakis wspolny trening popoludniowy partnerow,(wspolny oblot kolo domu),takze zeby zapobiec tej monotoni,zeby caly czas bylo zycie w tym golebniku,ja juz nie raz pisalem,ze czesto sezon wygrywa ten,(te przyslowiowe postawienie kropki nad "i"),ten,kto jest mistrzem wyobrazni,improwizacji,umie zacheci na nowo swoje golebie,poza tym mysle ze duzo,duzo latwiej jest osiagnac wysoki wynik,temu,kto ma mozliwosc lotowania golebiami z przedzialow(golebnik jest wyposarzony w pare przedzialow),czyli tak jakby pod kategorie,wtedy mozan tak poszczegolne przedzialy,a w nich odpowiednie golabki tak poprowadzic(system lotowania),ze przykladowo jak mamy 3 przedzialy,i wkazdym z nich po 10-15 golabkow,mozna je tak przygotowac,ze przedzial pierszy same roczne golabki,przygotowac na pierwsze 5-7 lotow,zeby robily te szybkie konkursy i duzo konkursow z tych lotow 100-550km),drogi przedzial,starsze golabki,ktore prowadzone odpowiednim systemem,zaczynaj dobrze lotowac od 3 lotu i dalej,o ostatni przedzial,typowe golabki na loty 500-800km,ktore tez odpowiednio prowadzone bioara udzial od 1 lotu w programie,ale wybuch ich formy jest na loty w polowie sezonu,a te pierwsze loty dla nich to tylko trening,oczywiscie jak beda konkursowaly i na tych pierwszych lotach to jeszcze lepiej,takze wszystko jest mozliwe,trzeba tylko miec bardzo dobry material,duzo,duzo czasu,lub pomocnikow,oczywiscie golebnik w ktorym mozna takie cos zrobic,i pieniazki,a tego przyslowiowego szczescia,to chyba trzeba najwiecej,pozdrawiam.

Odp: TOTALNE WDOWIEŃSTWO........ 03/26/2012 21:22 #810

  • lose
  • Offline
  • Senior Gołębi
  • Posty: 66
  • Oklaski: 1
Pit, czas , pieniądze i szczęście to jest mieszanka której niewielu może zakosztować... ja nie mam ani czasu ani pieniędzy, pozostaje mi polegać na szczęściu. starych treningowo nie wywożę, wokół gołębnika wdowce 2 x dziennie po godzince, wdowy wieczorem godzinka (o ile nie ma upału, wtedy oblot wymuszony nie ma rzeczywiście żadnego sensu) w poniedziałek tylko wieczorem bez wymuszania. od połowy sezonu wspólne wypuszczenie lub inny środek dopingujący. wdowieństwo jest jak budowa cepa, proste, wystarczy mieć czas pieniądze i trochę szczęścia

Odp: TOTALNE WDOWIEŃSTWO........ 03/27/2012 00:16 #811

  • senior-5
  • Offline
  • Expert Gołębi
  • Posty: 127
  • Oklaski: 0
Czytając wypowiedzi wyżej można stwierdzić ile hodowli tyle metod choć tak prawdę mówiąc jest to wielce nie sprawiedliwe.Ale cóż takie jest życie i trzeba się cieszyć z tego co własne. Wielkie rzeczy zdarzają się rzadko, i nie jednokrotnie wcale trzeba się umieć radować z tych malutkich bo z nich składa się szczęście .A wiec tak od 1 lotu lotuję metodą totalnego wdowieństwa . Ptaki puszczam w pary 1 kwietnia jeśli loty są wcześniej to 25 marca , około 10 kwietnia położyły jajka siedzą 6 dni jajka są usuwane a ptaki rozpoczynają treningi.Pierwsze 2-3 dni bardzo ostrożnie na głodnego około 10 minut rano i wieczorem.Po 3 dniach treningi są zwiększone do 15-20 minut tak są trenowane do 22 kwietnia od 23 kwietnia zaczynają treningi z wywózki codziennie , zaczynając od dystansu 15 km kończąc na dystansie 150 km wszystko jest tak wyliczone że ostatni trening kończy się 2 dni przed lotem konkursowym W tym czasie nie mają treningów wokół gołębnika. W dniu wkładania samiczek gołębiom starszych roczników nie pokazuje ,samiczki mają tylko ptaki roczne.W dniu wkładania samczyki roczne są wywożone na odl 5 km ,a ich samiczki są w tym czasie w regałach samczyków oddzielone przegrodą.Samczyki roczne w 1/2 regału mają miskę ale nie mają dostępu do samiczek. po powrocie z podlotu wlatują do swojej połowy i zaczynają huczeć w misce widząc za krata swoje samiczki. Kiedy roczne leżą w miskach są zabierane do transportówki z siatki która stoi na środku gołębnika , tak aby widziały że ich partnerki pozostały w regałach ,tak idą na lot do 4 lotu ,później przechodzą już do normalność jak gołębie dorosłe.Ptaki po powrocie przebywają razem w zależności od trudności i długości lotu. przeważnie na lotach do 350 km około 15 minut . Na lotach pow 500 km tak długo jak długo trwał konkurs.Samczyk lub samiczka która spóźniła-spóźnił z lotu dostaje przez 2 dni tabletkę do dzioba o nazwie Super-Flight.Gołębie po powrocie dostają tylko Ryż Paddy a po godzinie mieszankę dietetyczna oczyszczającą . Aby ptaki utrzymać przez 14 lotów w formie są wywożone w tygodniu środa -czwartek na odl 30 km Ptaki które są przeznaczone na loty pow 800 km przebywają w osobnym gołębniku i są prowadzone inaczej . Na pierwsze loty idą normalnie jak wszystkie po locie 300 km pozostają w gołębniku są łączone w parki jest to tak wyliczone że na pierwszy lot idą od 6 dniowego młodego w okresie wysiadywania jajek idą jeszcze na lot treningowy z kabiny na odl 300 km . Na drugi maraton już idą od młodego ale z metody obiegowej bez pokazywania samiczek, z tym że samczyki prawie młodych nie karmią ponieważ w momencie oblotu samców jest podana karma i samiczki w tym czasie napchają młode samczyki później tylko je troszku do karmią.Ta metoda na lotach pow 800 km nigdy bynajmniej bardzo rzadko mnie zawiodła . Wdowce po powrocie z lotu i po odstawieniu samiczek po 3 godzinach jest podana kąpiel w letniej wodzie ,te które nie chcą się kąpać są kąpane, po kąpieli po 15 minutach są zaciemniane gołębniki prawie na ciemno ,i jest włączone bardzo ciemne niebieskie światło aby odstresować ptaki po locie.Od poniedziałku do piątku wdowce mają zaciemnienie w gołębniku poprzez niebieskie szyby ale tak żeby było wszystko dość dobrze widać nie za ciemno i nie za jasno . Przed lotem 650 km ptaki mają wspólny oblot po obiedzie wokół gołębnika,około 15 minut po tym czasie są wpuszczone do gołębnika i pozostają tam do wieczora przy otwartych regałach i miskach z słomą . Kiedy zrobi się całkiem ciemno są zabrane samiczki musi być tak aby samczyki nie widziały samiczek porostu noc ja to robię po 23 godz. Kiedy zabiorę samiczki w nocy do misek wkładam sztuczne jajko ten wdowiec który rano siądzie na jajku mogę postawić na niego zakład.Wdowce idące na maraton mają 2 tygodniowy cykl przygotowawczy ,nie piszę tu o grupie wdowców 8 szt które wychowują młodego jak wyżej , tylko o drugiej grupie 6 szt bez wychowu młodego.karma dla tych 6 samców jest podawana następująco, dodam tylko że te 6 wdowców nie idzie na lot uprzedzający maraton .A więc tak Poniedziałek Super dieta,Wtorek super dieta, środa super dieta,czwartek 50 % dieta 50 % lotowa ,piątek 50 % dieta 50 % lotowa ,sobota 100 % lotowa ,niedziela 100 % energetyczna ,Poniedziałek rano dieta i wywózka na 80 km po powrocie dieta i zestaw witamin wtorek 100 % lotowa ,środa 50 % lotowa 50 % energetyczna ,czwartek rano 100 % lotowa wieczór 100 % energetyczna piątek 50 % energetyczna i 50 % kukurydza drobna czerwona i kosz .Do tego w całej metodzie dochodzą przeróżne specyfiki motywacje i triki to tak w przybliżeniu wygląda pozd Alojz
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.36 sekundy
Reklama